Na stronie nowymagazyn.pl mogą występować wpisy o charakterze reklamowym.

fot. Blueair

Branża wnętrzarska a smog

Odpowiedzi udzieliła Katarzyna Zielonko-Jung – architekt, profesor Politechniki Gdańskiej, ekspertka marki Blueair.

W jaki sposób problem zanieczyszczeń powietrza wpływa na trendy w architekturze i urbanistyce?

Problem zanieczyszczeń wpisuje się w znacznie szersze zagadnienie jakim jest nadmierna ingerencja człowieka w środowisko naturalne. Architektura proekologiczna i eko-urbanistyka to wyraźnie zarysowane trendy, które stały się pewnego rodzaju odpowiedzią na zaistniały problem. Można śmiało powiedzieć, że obecnie są one czymś więcej niż tylko modą, są koniecznością. Głównym celem architektury ekologicznej jest to, by zarówno budynki, jak i tworzone z ich udziałem miasta, były możliwie najmniej szkodliwe dla środowiska, a przy tym przyjazne dla człowieka. Zgodnie z raportem ONZ obecnie aż ok. 40% gazów cieplarnianych pochodzi z procesów budowania i użytkowania budynków, a ok. 60% odpadów, które produkujemy pochodzi z budownictwa. Proekologiczne domy z przyjaznych, zdolnych do recyklingu materiałów, korzystające z „czystej” energii są zatem szansą na znaczną redukcję źródeł zanieczyszczeń i poprawę stanu środowiska naturalnego.

Jakie inspirujące rozwiązania architektoniczne możemy zauważyć w związku z walką ze smogiem? Przykłady ze świata.

Z perspektywy urbanistycznej w walce ze smogiem bardzo ważna jest intensyfikacja wymiany powietrza i przeciwdziałanie zjawisku miejskiej wyspy ciepła. Służą temu systemy przestrzeni otwartych, wolnych od zabudowy (tzw. korytarze napowietrzające). Umożliwiają one napływ powietrza z chłodniejszych, mniej zanieczyszczonych terenów obrzeżnych. Ich optymalny układ zależy od kształtu miasta i formy terenu. W najczęściej spotykanych miastach o tzw. modelu centrycznym, powinny one tworzyć układ promienisty – od obrzeży do centrum. Ważny jest także możliwie duży udział powierzchni biologicznie czynnych, czyli nieutwardzonych. Najlepiej jeśli są to tereny zielone tworzące połączone ze sobą ciągłe systemy. Nie tylko oczyszczają one powietrze, ale także korzystnie równoważą temperaturę i wilgotność. Niestety, wiele intensywnie zabudowanych miast nie ma takich terenów. Z tego powodu coraz bardziej popularne stają się technologie zielonych dachów czy wertykalnych ogrodów zintegrowanych ze ścianami budynków (np. para mieszkalnych wieżowców Mediolanie, Bosco Verticale z zadrzewionymi tarasami czy Biblioteka UW w Warszawie z wielkim ogrodem na dachu). Powstają także nowatorskie koncepcje wprowadzania do miast kominów wentylacyjnych (wolnostojących lub zintegrowanych z budynkami wysokościowymi), intensyfikujących wymianę pionową powietrza (np. koncepcja Endless Vertical City w Londynie – wielofunkcyjnego wieżowca z wewnętrznym otwartym atrium). Coraz więcej budynków projektuje się tak, by możliwie w najmniejszym stopniu bazowały na wentylacji mechanicznej i klimatyzacji w większym stopniu wykorzystując wentylację naturalną. Spektakularnym przykładem takiego rozwiązania jest zrealizowany w latach 90. wysokościowiec Commerzbanku we Frankfurcie projektu Normana Fostera. Skuteczność zastosowanych tam technologii bywa oceniana różnie, ale strategie wentylacji naturalnej budynków, zdanych dotąd wyłącznie na klimatyzację, są z powodzeniem rozwijane np. w projektach włoskiego architekta Mario Cuccinelli czy brytyjskiej pracowni ZEDfactory.

W jaki sposób zanieczyszczenia powietrza wpływają na kondycję/stan budynków i zabytków architektonicznych?

Zanieczyszczenia powietrza mają niekorzystny wpływ na warstwy wykończeniowe budynków, zwiększając koszty użytkowania i konserwacji budynków. Drobnoziarniste pyły, sadza i smoliste produkty spalania przywierają do powierzchni budowli powodując trwałe zabrudzenia, a jeśli na dodatek pyły są agresywne chemicznie, dochodzi do reakcji i obiekt ulega uszkodzeniu. Szczególnie negatywnie zanieczyszczenia powietrza wpływają jednak na stan obiektów zabytkowych, które pod ich wpływem niszczeją zdecydowanie szybciej. Zabytki są szczególnie narażone na tego typu uszkodzenia ze względu na wartość zewnętrznych powierzchni. Nie można ich zakryć powłokami ochronnymi ani też wyczyścić stosując substancje bezpieczne dla budynków współczesnych. Dlatego problem zanieczyszczeń powietrza jest jednym z poważniejszych problemów przed jakimi stają obecnie konserwatorzy.

Jakie wyzwania stoją dziś przed architektami i projektantami wnętrz, w kontekście dbania o jakość powietrza, którym oddychamy?

Obecnie przy projektowaniu wnętrz szczególnie ważne jest wykorzystanie właściwych materiałów wykończeniowych. Podobnie jak w przemyśle żywieniowym niezbędna jest weryfikacja czy wszystkie dopuszczone do sprzedaży tworzywa rzeczywiście na to zasługują i są bezpieczne dla użytkowników. Poza tym pojawiają się także nowe technologie materiałowe polegające między innymi na nadawaniu materiałom cech funkcjonalnych – tak jak dzieje się to np. w przemyśle tkanin sportowych. Jedną z „nadanych” materiałom funkcji może się stać pochłanianie zanieczyszczeń lub utrudnienie ich osadzania się. Konieczna jest zatem otwartość projektantów wnętrz i designerów na nowe technologie materiałowe, które być może przyjdzie im przejmować z innych dziedzin przemysłu.

Współcześnie projektanci stają także przed wyzwaniem estetycznego wkomponowania we wnętrza różnego rodzaju pojawiających się urządzeń elektrycznych o najróżniejszych funkcjach. Coraz częściej w prywatnych mieszkaniach pojawiają się klimatyzatory, oczyszczacze i nawilżacze powietrza. Wybór modelu urządzenia, który będzie wyglądał nie tylko estetycznie, ale także w miarę użytkowania i zmiany trendów, nadal będzie pasował do wystroju naszego wnętrza, to niełatwe zadanie.

Czy można zauważyć modę na ekologiczne budownictwo, architekturę, design? Jakie są ich najciekawsze wyróżniki?

Moda na ekologiczną czy raczej proekologiczną architekturę pojawiła się pod koniec XX wieku. Wówczas była jednak rozumiana nieco inaczej niż obecnie. Kojarzono ją z ograniczą formą, zielenią porastającą budynek czy widocznymi instalacjami ogniw fotowoltaicznych lub turbin wiatrowych. Obecnie w odmienny sposób rozumiemy ideę ekologicznego budownictwa i jego cele. Jasnym stało się dla nas, że budynek nie musi wyglądać proekologicznie, żeby takim rzeczywiście być. I na odwrót. Budynek kojarzący się nam z ekologicznymi rozwiązaniami wcale nie musi ich posiadać.

Patrząc na współczesne rozwiązania i ich rozwój, można zaobserwować pewne tendencje, na przykład do tworzenia opływowych, miękkich form zabudowy. Powodem tego jest fakt, że stosując najnowsze metody prefabrykacji, możemy pełniej dostosowywać formy budynków do czynników klimatycznych, np. rozkładu promieniowania słonecznego czy wiatru. Zauważa się także inne podejście do szklanych elewacji. Dotychczas nowoczesny budynek kojarzył się głównie ze szkłem. Stosowano je w nadmiarze, najczęściej właśnie na elewacjach, bez względu na ich orientację względem słońca. To z kolei doprowadzało niejednokrotnie do istotnych strat energii. Obecnie projektanci w większym stopniu analizują wykorzystywane przez siebie materiały i dostępne rozwiązania. Kreują nowoczesne budynki za pomocą innych materiałów niż szkło (np. siatki metalowe, okładziny kompozytowe, drewniane), a na przeszklonych fasadach stosują dobrze przemyślane systemy zacieniające.

Czy problem zanieczyszczeń powietrza wpłynie na wygląd miast i nasze życie mieście w przyszłości? W jaki sposób?

Temat smogu oraz zanieczyszczeń powietrza pojawił się w polskiej przestrzeni publicznej zaledwie kilka lat temu, mimo że od dawna stanowi realne zagrożenie dla naszego zdrowia. Niestety nadal brakuje nam przemyślanych i spójnych działań systemowych, które miałyby na celu np. ochronę terenów zielonych, które mają przecież ogromne znaczenie dla odpowiedniej wentylacji powietrza w miastach. Obszary dotychczas niezabudowane często zamieniane są w osiedla mieszkalne czy strefy biznesowe w sposób nieprzemyślany. Patrząc na tendencje światowe można się jednak spodziewać, że miasta przyszłości będą pełne zieleni. Rośliny zajmą część budynków, szczególnie w miejscach o gęstej zabudowie. Staną się częścią układów wielopoziomowych tam, gdzie występuje problem ciągłości terenów zielonych np. w związku z obecnością tras komunikacyjnych. Już teraz jedyną słuszną szansą rozwoju największych miast jest rozwój wertykalny. Stąd tyle wizji dzielnic budynków wysokościowych o aerodynamicznych formach usytuowanych wśród zieleni, także tej pnącej się po ich ścianach. W przyszłości możemy się także spodziewać nowych rozwiązań technologicznych „wyrównujących” problemy środowiskowe zwartej zabudowy, np. super efektywne zminiaturyzowane i dopracowane estetycznie systemy pozyskujące energię odnawialną ze słońca i wiatru czy inteligentne materiały elewacyjne zdolne do zmian swoich cech (np. stopnia przezroczystości czy kształtu) zgodnie ze zmianami warunków klimatu na zewnątrz.

Które z polskich lub zagranicznych miast mogłoby posłużyć za przykład miasta, stosującego szczególnie przyjazne środowisku rozwiązania architektoniczne? Na czym one polegają?

Przykładem miasta przyjaznego zarówno środowisku, jak i ludziom jest niemiecki Freiburg. Od lat 70. konsekwentnie realizowano tam politykę ukierunkowaną na cele proekologiczne. Znacznie ograniczono emisję spalin dzięki przekształceniu transportu i programom wspierania technologii umożliwiających pozyskiwanie energii odnawialnej. Modelowym przykładem zintegrowanych działań służących środowisku i ludziom jest nowa dzielnica Freiburga – Vauban. Wprowadzono tam szereg proekologicznych rozwiązań architektonicznych i technologicznych, a mieszkańcy po konsultacjach społecznych sami zadecydowali np. o ograniczeniu możliwości wjazdu samochodami na teren osiedli mieszkalnych, mniejszej liczbie dostępnych garaży i miejsc parkingowych. Jednak Freiburg to średniej wielkości miasto zachowujące drobną skalę zabudowy i równowagę między terenami zabudowanymi, a obszarami zielonymi. W przypadku wielkich miast konieczne są działania na innym poziomie. Przykładem miasta, które uznane zostało za ekologiczne jest Singapur. Oprócz wielu nowoczesnych rozwiązań komunikacyjnych, powstają tam nowe dzielnice energooszczędnych, porośniętych zielenią wieżowców, które wyznaczają nowy standard miast przyjaznych środowisku.

Czy i w jaki sposób zanieczyszczenia powietrza wpłyną na wyposażenie i wystrój naszych domów i mieszkań w przyszłości?

Wszyscy chcielibyśmy żyć w miastach o krystalicznie czystym powietrzu, które moglibyśmy bez obaw wpuszczać do naszych mieszkań i wdychać co wieczór, na dobry sen. Takie marzenie w Polsce wydaje się być jednak mało prawdopodobne. Niestety, proces uwalniania miast od smogu będzie z pewnością procesem długotrwałym i wymagającym. Jako obywateli, czeka nas raczej konieczność ochrony przed zanieczyszczeniami. Urządzenia oczyszczające powietrze i kontrolujące jego parametry mogą się stać wkrótce oczywistymi i „oswojonymi” sprzętami w naszym domu jak lodówka czy zmywarka. W dalszej przyszłości może nastąpić znaczny postęp w zakresie materiałów budowlanych i wykończeniowych, by nie tylko nie emitowały szkodliwych substancji, ale także usuwały zanieczyszczenia. Na razie tego rodzaju materiały pojawiają się jako przystosowane do stosowania na zewnątrz i nazywane są powłokami samoczyszczącymi. Przykładem mogą być materiały z powłokami katalitycznymi, które dzięki zawartym substancjom, reagującym na promieniowanie słoneczne, powodują przyspieszenie procesu neutralizacji zanieczyszczeń. Właściwości samoczyszczące mają także powłoki hydrofobowe. Spływająca po nich kropla wody „zabiera” ze sobą zanieczyszczenia skuteczniej niż z tradycyjnych powierzchni. Być może „odpowiedniki” tego rodzaju powłok niebawem zostaną przystosowane do wnętrz.

Warto także zwrócić uwagę na tendencję do wprowadzania płynnych, krzywoliniowych form przy planowaniu wnętrz, kształtów mebli i sprzętów. To wynik nowych możliwości projektowania i wytwarzania. O takich formach projektanci fantazjują już od wielu lat, ale dopiero teraz mogą je realizować. Są one korzystne z punktu widzenia aerodynamiki, także we wnętrzach. Można dostosowywać ich kształt w taki sposób, by minimalizować możliwości osiadania zanieczyszczeń czy ułatwiać oczyszczanie.

Jakie rozwiązania możemy zastosować we własnym domu czy mieszkaniu, by sprawić, że będzie nam się oddychało lepiej?

Często nie zdajemy sobie sprawy, że na jakość powietrza w mieszkaniu wpływa także jego układ. Zdecydowanie bardziej funkcjonalne pod tym katem są wnętrza, które umożliwiają poprzeczną wymianę powietrza, czyli tzw. wietrzenie „na przestrzał”. Jest to możliwe, gdy okna umieszczone są w co najmniej dwóch różnych ścianach budynku. Okazuje się, że niejednokrotnie problemem współczesnych mieszkań jest ich zbyt duża szczelność. Coraz bardziej szczelne i termoizolacyjne okna oraz ocieplane ściany mogą powodować zbyt małą wymianę powietrza, a w konsekwencji zawilgocenia i rozwój drobnoustrojów. Szczelne okna powinny mieć otwory wentylacyjne. Nie bez znaczenia są także użyte we wnętrzu materiały oraz formy powierzchni i sprzętów. Wybierając je warto uwzględnić kryterium ich podatności na osadzanie się zanieczyszczeń i łatwość ich czyszczenia. Jakość powietrza w mieszkaniu mogą także poprawiać rośliny. Wg raportu NASA spośród popularnych domowych roślin doniczkowych kilkanaście gatunków ma zdolności neutralizacji określonych toksycznych substancji z powietrza. Skuteczność działania pojedynczej rośliny jest jednak niewielka. Poza tym musimy pamiętać, że o ile rośliny w mogą poradzić sobie z detoksykacją niektórych niebezpiecznych związków chemicznych, o tyle nawet ich ogromna liczba nie zapewni nam ochrony przed pyłami zawieszonymi, które są jednym z najniebezpieczniejszych składników smogu.

Czy zna Pani jakieś przykłady domów/wnętrz, które są przyjazne środowisku i są odpowiedzią na problem zanieczyszczeń powietrza? Jakie inspiracje możemy z nich czerpać?

Problem zanieczyszczeń powinien być zawsze brany pod uwagę w projektach architektonicznych, jako część większej całości – odpowiedzialnej gospodarki energetycznej i materiałowej, dbałości o komfort psychofizyczny człowieka i poszanowanie środowiska. Przykładem takiego podejścia jest projekt osiedla BedZED, znajdującego się pod Londynem projektu grupy ZEDfactory. Dzięki systemowi rozwiązań zarówno architektonicznych jak i technologicznych jest to osiedle całkowicie samowystarczalne energetycznie. Zadbano by zespół zabudowy miał energooszczędną formę – zwartą, ale przy tym otwartą na słońce. Właściwie połączono funkcje mieszkalną oraz biurową, by stworzyć potencjalne miejsca pracy dla mieszkańców, zmniejszając tym samym zapotrzebowanie na transport. Budynek został zaopatrzony w instalacje pozyskujące energię słoneczną oraz energooszczędne „czyste” systemy grzewcze. Zatem jako całość, osiedle to produkuje znacznie mniej zanieczyszczeń. Ponadto ma formę sprzyjającą owiewaniu przez wiatr przestrzeni wokół budynków. Dokładnie przemyślano także proces wentylacji naturalnej wnętrz. Powietrze pobrane przez okna elewacyjne przepływa przez przestrzeń mieszkania, a nagrzane unosi się ku górze i jest odprowadzane przez okno dachowe ponad klatka schodową.

Nie wszystkie rozwiązania tego osiedla sprawdziły się technicznie i nie wszystkim podoba się jego estetyka. Jednak jest ono inspirujące ze względu na holistyczne podejście do zagadnienia architektury proekologicznej oraz na wykorzystanie szerokiej palety rozwiązań, zarówno tych czerpiących z tradycji, jak i najnowszych technologii.

Jakich elementów w wystroju wnętrz powinniśmy unikać, by zadbać o czyste powietrze w naszych domach?

Przede wszystkim należy właściwie użytkować wnętrza pod względem wymiany powietrza. Nie podłączać na własną rękę urządzeń do pionów wentylacji grawitacyjnej, nie domykać otworów wentylacyjnych w oknach, nie zakłócać możliwości regularnego wietrzenia mieszkań „na przestrzał”. Warto także eliminować wszelkie „łapacze” kurzu – wklęsłe powierzchnie, trudne do okurzenia, a także wykończone chropowatymi materiałami, na których zanieczyszczenia łatwo się osadzają.

Podziel się!

Poprzedni wpis

Zielone inspiracje już niedługo zawitają do Poznania!

Następny wpis

Cztery dni z designem i architekturą

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *